Search Results
Znaleziono 94 wyniki za pomocą pustego wyszukiwania
- Rozmowa z rodzicami o procesie dziecka – co jest poufne w Sandplay?
Jak rozmawiać z rodzicami o procesie dziecka w Sandplay? Co jest poufne? Jak chronić poufność procesu dziecka? Czym możemy podzielić się z rodzicami? Rodzice w terapii dziecka są stroną w przymierzu terapeutycznym To znacząco różni terapię dziecka od terapii dorosłego. Wielu terapeutów dziecięcych potknęło się w swojej pracy lub z niej zrezygnowało z powodu rodziców niepełnoletniego klienta. W Sandplay, które jest jednym z narzędzi Play Tool Kit w metodzie Play Therapy, rodzice są stroną przymierza terapeutycznego, dlatego rolą terapeuty z jednej strony jest dbanie o to przymierze poprzez ochronę poufności procesu dziecka , a z drugiej – poprzez dostęp rodziców do informacji o dziecku . Więc jak to zrobić, aby i wilk był syty, i owca cała? W opiniowaniu postępów terapeutycznych ważna jest ocena zachowań zarówno w ramach terapii, w tym metodą Sandtray, oraz poza sesjami. Ten post poświęcam ocenie sesji i procesu dziecka. Ocena postępów terapeutycznych Przy ocenie warto jest zwrócić uwagę na następujące zachowania: Czy dziecko angażuje się w proces z jednym narzędziem, czy też chaotycznie korzysta z wielu narzędzi? Oczywiście na początku procesu przez pierwsze 3-6 sesji naturalne jest eksplorowanie narzędzi terapeutycznych, więc dziecko może „przeskakiwać z aktywności na aktywność”. Czy w czasie sesji zwiększa się ilość werbalizacji dziecka? Czy zmienia się jakość tej werbalizacji, np. z funkcji czysto narracyjnej do funkcji komunikacyjnej? Tu skupiamy się na wykorzystaniu mowy do budowania relacji; dzieci czasami mówią w sposób charakterystyczny dla youtuberów, jedynie imitując bycie w relacji, np. teraz wlewamy wodę, podczas gdy terapeuta jedynie patrzy. Czy reakcje emocjonalne klienta na sceny w piaskownicy są spójne, przewidywalne? Czy jednak nieprzewidywalne, niespójne? Czy komunikacja niewerbalna dziecka jest spójna z jego komunikatami słownymi? Dążymy do spójności i integracji we wszystkich formach ekspresji siebie w terapii. Czy dziecko staje się niezależne od oceny, czy opinii terapeuty? Tu zdecydowanie kładziemy nacisk na autonomię oraz lokowanie przez dziecko samooceny w sobie. Czy widoczne są zachowania świadczące o większym wglądzie? Tu głównie dokonujemy porównań pomiędzy kolejnymi sesjami klienta, poszukując kontynuowania i dalszego rozwijania wątków oraz tematów, pojawiających się podczas sesji. Poufność procesu a komunikacja z rodzicami Opisałam najważniejsze, w moim odczuciu, obszary i zachowania dziecka podczas sesji i w całym procesie terapii, na podstawie których możemy wnioskować o progresie lub regresie w terapii dziecka. Chcę podkreślić, że rozmowa z rodzicami na ich temat nie ujawnia procesu, a jedynie odnosi się do zachowań dziecka podczas sesji, z których wnioskujemy o zmianach w jego procesie . Odniesienie się do zachowań dziecka daje rodzicom nową, szerszą perspektywę widzenia i rozumienia swojej pociechy, dzięki czemu budujemy nasz autorytet jako specjaliści, rodzice zyskują poczucie kontroli nad terapią dziecka, a sam proces pozostaje poufny! Bardzo gorąco zachęcam Was do regularnego spotykania się z rodzicami dziecka w czasie jego terapii , np. co 6-8 sesji. Dzięki tym spotkaniom możecie osiągnąć powyższe efekty oraz zdobędziecie kolejnych klientów, którzy trafią do Was z rekomendacji poprzednich. O czym jeszcze rozmawiać z rodzicami podczas spotkań ewaluacyjnych? O co pytać rodziców? Na co zwracać uwagę w zachowaniu dziecka? O tym dowiecie się z kolejnego wpisu. A już po nim zajmiemy się oceną konstrukcji dziecka w Sandplay, bo w niej tkwi mnóstwo informacji, które dziecko komunikuje światu na swój sposób. A my, z odpowiednią wiedzą i świadomością, jesteśmy w stanie te sygnały poznać i poczuć.
- Proces Sandplay – na jakim jest etapie i kiedy występuje progres lub regres w terapii u dziecka?
Skąd mamy wiedzieć, czy w niewerbalnym procesie Sandplay klienta-dziecka następuje progres lub regres ? Jakie są tego wskaźniki? Na jakim etapie jest proces terapii dziecka? Podzielę się dzisiaj z Wami moim sposobem poszukiwania odpowiedzi na te pytania. Na początku warto przypomnieć sobie trzy podstawowe przyczyny rozwoju psychopatologii u dzieci (u dorosłych są tylko II i III). Te przyczyny to: Deprywacja opieki macierzyńskiej Trauma Konflikt wewnątrzpsychiczny Bardzo często w terapii dzieci zdarza się, że występują łącznie te trzy przyczyny i wtedy skutki są najcięższe (np. przy przemocy, krzywdzeniu dziecka przez rodziców). Najtrudniejszy jest do określenia konflikt wewnątrzpsychiczny , którego doświadcza dziecko. Jego odkrycie stanowi już 50% sukcesu, a jego rozwiązanie to 100% sukcesu. Teraz zapewne już się domyślacie, jaki będzie mój sposób patrzenia na proces dziecka w poszukiwaniu przejawów progresu lub regresu w Sandplay. Rozwój procesu Sandplay Zacznijmy więc od patrzenia ogólnie na to, co i jak dziecko tworzy w piaskownicy. Początek procesu to chaos . Widać go w tym, że dziecko wrzuca bez ładu i składu miniatury do piaskownicy. Im większy konflikt, tym więcej jest figur. Czasem nawet dzieci wrzucają do piaskownicy wszystkie dostępne w gabinecie figury. To i tak jest sukces, bo niektórzy klienci zaczynają od… zrzucenia z półki lub wyrzucenia z pojemników wszystkich figur. Kolejny etap to walka : dwie strony (często przeciwieństwa), jawny lub ukryty konflikt, sceny bitewne, unicestwianie. Najtrudniejsze dla terapeuty może być to, że często nie ma końca tej walki , nie ma wygranych, są tylko przegrani, wszyscy giną. Bywają też sceny z pożeraniem dinozaurów roślinożernych przez mięsożerne, które i tak ostatecznie mogą zginąć poprzez zakopanie ich w piasku albo zalanie wodą. Zdarza się, że klient umieszcza w piaskownicy jedzenie, a figury ludzi i zwierząt umierają z głodu. Terapeuta może mieć poczucie, że dziecko nie jest w stanie wykorzystać ukrytych potencjałów obiektów, ich atrybutów do zwycięstwa. W ostatnim etapie progres jest widoczny w tym, że przypadkowość w wyborze figur jest zastępowana celowym wyborem . Dziecko zaczyna wykorzystywać potencjał figur w postaci ich cech, metafor czy znaczenia. Początkowy chaos zostaje zastąpiony organizacją, porządkiem, równowagą. Celowo wybrane figury są przez dziecko umieszczane w piaskownicy starannie i z namysłem. Bardzo często klient decyduje się ulokować siebie w piaskownicy poprzez wybrany obiekt. Szczytowym osiągnięciem jest umieszczenie siebie w roli osoby, która rozwiązuje swój problem , pomaga innym lub przynajmniej decyduje o rozwiązaniu najbardziej sprawiedliwym dla wszystkich. W taki sposób konflikt intrapsychiczny zostaje najpierw doświadczony w sposób fizyczny, uzewnętrzniony, potem klient pracuje nad różnymi rozwiązaniami, aby w końcu odszukać najbardziej optymalne i dostępne w danej chwili. Nie zawsze jest to linia prosta do sukcesu. Najczęściej wymaga kilku, czasem kilkunastu podejść, kilkunastu obrazów stworzonych przez dziecko w piaskownicy . Regres staje się częścią progresu i całego procesu. W jaki sposób rozmawiać z rodzicami o progresie lub regresie w terapii Sandplay dziecka? O tym dowiecie się już z następnego wpisu, do którego lektury serdecznie zapraszam. Mam poczucie niedoceniania przez rodziców wysiłku i pracy dziecka nad swoim procesem w Sandplay, ale też w innych formach terapii kreatywnych, niedyrektywnych. Dlatego warto jest wiedzieć, o czym mówić, a co objąć poufnością.
- Proces i produkt w Sandplay - na czym terapeuta powinien się skupić?
Produkt jest priorytetem dla terapeuty, czy dla klienta? Skąd mamy czerpać informacje o procesie, szczególnie wtedy, gdy podczas terapii klient nie mówi, bo Sandplay jest przecież bezgłośną pracą naszej psychiki? Bardzo wielu terapeutów, korzystających w swojej pracy z Sandplay (szczególnie na początku pracy), jest wpatrzonych w piaskownicę, w to, co się na niej dzieje i jak wyglądają tworzone przez klienta obrazy. Terapeuci czekają na efekt końcowy. Sama pamiętam, jak pracując z nastolatkami tak bardzo chciałam zrozumieć ich świat, z niecierpliwością czekałam na moment, w którym usłyszałam od klienta: „skończyłem”, aby zacząć z nim rozmowę na temat symboli, ich znaczeń i całej piaskownicy. Poprzez oczekiwanie na produkt, czyli efekt końcowy, cały proces pozostaje ukryty zarówno dla terapeuty, jak i dla klienta. To oczekiwanie na efekt końcowy tworzy tylko iluzję bycia w procesie i dotyczy to, moim zdaniem, każdej formy terapii niewerbalnej, kreatywnej. Jak terapeuta powinien obserwować proces? Co zatem pomijamy lub raczej czego nie doceniamy? Pomijamy dynamikę procesu , widoczną w zachowaniu klienta: czy klient wybiera figury w sposób zdecydowany, czy niezdecydowany? czy klient wybiera tylko określone kategorie lub unika pewnych kategorii? jak dotyka wybranych figur: z szacunkiem, troską, czy z pogardą? czy tworzenie w piaskownicy wymaga od niego krótkiego, czy długiego czasu przygotowania, wygładzania piasku, zmiany struktury piasku poprzez dodanie wody? czy klient korzysta z całej piaskownicy, z całego piasku, czy tylko z wybranego fragmentu? czy klient dotyka piasku całymi dłońmi, zanurza ręce w piasku, czy tylko ustawia figury na piasku? czy budowanie sceny w piaskownicy jest łatwe, czy trudne dla klienta? czy sceny powstają szybko, czy też są tworzone wolno, z namysłem? czy sceny są tworzone w taki sposób, że terapeuta odnosi wrażenie, że klient przyszedł z gotowym pomysłem na scenę w piaskownicy? czy sceny zmieniają się dynamicznie, czy są całkowicie statyczne? czy klient angażuje się całym sobą w tworzenie scen, czy też wygląda jakby wykonywał zadanie? czy jego praca wydaje się dążyć do jakiegoś celu, czy cele się ciągle zmieniają, czy też w ogóle ich brakuje i pracy towarzyszy poczucie chaosu? Jeśli potraficie odpowiedzieć na powyższe pytania, to wspaniale, bo oznacza to, że byliście świadkami procesu klienta, a nie jego twórcami i konsumentami produktów . Gorąco zachęcam Was do przyglądania się pracy klienta i poszukiwania odpowiedzi na powyższe pytania. Bowiem te odpowiedzi będą właśnie wskaźnikami naszego niedyrektywnego towarzyszenia klientowi w jego procesie z szacunkiem dla potencjału klienta do rozwiązania przez niego swoich własnych problemów . Czy klient rozwiązuje swoje problemy, czy w procesie jest regres czy progres? – o tym napiszę w kolejnym poście. Zapraszam Was do dalszego towarzyszenia mi w odkrywaniu tego, co nie jest widoczne, ale się dzieje. I choć nie zawsze obejmiemy to słowami – zawsze możemy objąć sercem ❤
- Rola terapeuty w Sandplay. Na czym polega niedyrektywność?
Co robi terapeuta podczas terapii w piaskownicy? Jaka jest jego rola podczas sesji w piaskownicy? Czy bawi się z klientem w piaskownicy, czy tylko obserwuje? Jak przejawia się niedyrektywność podczas sesji Sandplay? Prowadzenie terapii Sandplay dla zewnętrznego obserwatora może wyglądać na bierne przyglądanie się piaskownicy. Napisałam, że może tak wyglądać – ale w oczach laika. W rzeczywistości jednak jest inaczej. Bierność łatwo jest bowiem pomylić z tworzeniem bezpiecznej przestrzeni psychicznej , w której klient może wyrazić siebie w wybrany sposób. Zatem pod maską pozornej bierności terapeuty kryje się tworzenie poczucia przyzwolenia dla klienta , który samodzielnie decyduje o swoim procesie. Niektórzy z Was od razu skojarzą tworzenie dla klienta przez terapeutę poczucia przyzwolenia z jedną z zasad terapii niedyrektywnej Virginii Axline. Słusznie, bowiem niedyrektywność jest podstawą kontaktu terapeutycznego w Sandplay . Niedyrektywność terapeuty podczas sesji Sandplay przejawia się w takich zachowaniach: terapeuta tworzy ciepłą i przyjazną relację z klientem , np. właściwe przygotowanie gabinetu do sesji, poprzez ton głosu, spokojne ruchy itp.; tworzy atmosferę tolerancji , np. poprzez niekrytykowanie klienta za okazywane emocje negatywne, nadmierne pobudzenie, rozpoczynanie procesu, porzucanie go i ponowne rozpoczynanie itp.; akceptuje klienta, jakim jest , np. poprzez przyjmowanie podobnej do klienta pozycji ciała; umożliwia klientowi podejmowanie wyborów i ponoszenie odpowiedzialności za te wybory ; podąża za klientem , np. poprzez obserwowanie emocji na twarzy klienta w połączeniu z ruchami ciała, bez nadmiernego skupiania się na figurach w piaskownicy; odzwierciedla emocje klienta w taki sposób, aby zyskał on wgląd w swoje zachowanie , np. poprzez opowiedzenie klientowi o tym, co działo się w piaskownicy i jak klient wyglądał podczas pracy w rozmowie po zakończeniu pracy klienta; nie przyspiesza procesu klienta , np. poprzez podsuwanie rozwiązań czy dążenie do pogłębiania procesu, pomimo braku gotowości klienta do tego, aby iść głębiej; poprzez jakiekolwiek oznaki zniecierpliwienia widoczne w ruchach ciała; stawia granice w sytuacjach, gdy jest to niezbędne , np. gdy klient niszczy figury, wysypuje duże ilości piasku poza piaskownicę, próbuje przedłużać sesję. Niedyrektywność – szacunek do klienta i jego procesu Niedyrektywność podczas sesji Sandplay wyraża szacunek wobec klienta i jego procesu w takiej postaci, w jakiej odbywa się ten proces i przy pomocy takich figur, które angażują klienta w proces. Szacunek wobec klienta i jego procesu ma wyraz również w tym, że jego praca nie jest w żaden sposób interpretowana przez terapeutę , bo jej znaczenie zna tylko klient, a rolą terapeuty jest towarzyszenie klientowi w odnajdywaniu jego znaczeń . Jeśli klient potrzebuje, aby terapeuta razem z nim pracował w piaskownicy, to terapeuta może to zrobić, ale tylko na zasadach i w zakresie określonym wyraźnie przez klienta. W kolejnym wpisie zapraszam Was do dalszego eksplorowania ze mną tego, co dzieje się podczas sesji Sandplay: jak wygląda proces i czym różni się od produktu, którego tak bardzo oczekujemy w terapiach kreatywnych.
- Gdzie szukać figur do SandPlay (i nie stracić rocznej pensji)?
Tylko nasza wyobraźnia nas ogranicza! – to słowa Walta Disneya, które mówią o bogactwie naszej wyobraźni, ale też o tym, że są rzeczy wykraczające poza nią. Tak również można myśleć o przygotowaniu zestawu do SandPlay: tylko nasza wyobraźnia ogranicza nas w poszukiwaniu figur do zestawu. Wiemy już z poprzednich postów, jakich kategorii figur potrzebujemy. Teraz najważniejsza jest cierpliwość w kolekcjonowaniu i otwartość w poszukiwaniu. Źródła pozyskiwania figur do SandPlay Znajomi i przyjaciele Pierwszym źródłem, jakie macie pod ręką, są Wasi znajomi i przyjaciele. Mogą oni mieć nieużywane już przez ich dzieci zabawki, których jeśli nie będą chcieli oddać, to może odsprzedadzą za symboliczną złotówkę. W każdym razie warto sprawdzić to najtańsze źródło. Jeśli pracujecie w szkole, przedszkolu, poradni – zapytajcie koleżanek z pracy o minifigury lub zorganizujcie zbiórkę używanych figur. Garażówki Kolejne źródło to „garażówki”, czyli domowe wyprzedaże. Dzięki m.in . Facebookowi, społeczności lokalne organizują tzw. garażówki – lokalne giełdy rzeczy z garaży. Garażówki to nieskończone źródło figur. Sklepy z używaną odzieżą Inne źródło oryginalnych figur to sklepy z używaną odzieżą. Prawie w każdym z nich znajdują się kartony, kosze z używanymi zabawkami, figurami, częściami gier i konstrukcji. Osobiście znalazłam w nich niby-jaskinie, łodzie, rozkładany zamek czy kufer piratów – nie do kupienia w sklepie. Sklepy stacjonarne Kolejne źródło to sklepy. I tu nie dajcie się zwieść wyobraźni, bo pisząc „sklepy” mam na myśli te nie tylko z zabawkami! Proponuję sprawdzić sklepy z pamiątkami, modelarskie, akwarystyczne, zoologiczne, sklepy z dekoracjami do ciast, kwiaciarnie. Sklepy on-line Następne źródło to zakupy on-line. OLX, Allegro, Amazon – to najpopularniejsze platformy sprzedażowe, na których w pierwszej kolejności szukajcie przedmiotów używanych, a potem nowych , najlepiej firm: Schleich, Bullyland, Safari Ltd., Collecta, Papo. Podaję specjalnie nazwy największych producentów, aby za ich pomocą wyszukiwać figury, które są czasem tak głęboko schowane w różnych kategoriach sklepu, że nie można do nich dotrzeć. Wpisanie nazwy producenta (np. Papo) w sklepie on-line Empik daje wynik wyszukiwania ponad 500 figur! Oczywiście najszybciej zakupicie figury w sklepach on-line. Podaję listę polskich sklepów, które odwiedzam w poszukiwaniu promocji na figury: figurkiswiata.pl empik.pl → zabawki/figurki gandalf.pl zabawki.pl To tylko niektóre z wybranych. Nie podaję sklepów zagranicznych, bo tych są tysiące, ale koszty dostaw zniechęcają do zamówień. Mam nadzieję, że przede wszystkim będziecie figury kolekcjonowali , zamiast tylko zbierać, bo zbieranie szybko się skończy, a budżet nie pozwoli na prawdziwe kolekcjonowanie. W kolejnym poście przejdziemy już do najważniejszego narzędzia terapeutycznego w pokoju do SandPlay, czyli terapeuty. Jaka jest jego rola? Czy ma być niedyrektywny, czy dyrektywny? O tym napiszemy w kolejnym poście.
- Dowiedz się, jak prawidłowo rozmieścić figury używane w procesie Sandplay
Jak układać obiekty, aby dzieci mogły szybko znaleźć to, czego potrzebują do ekspresji siebie? Czy figury trzymać na półkach, czy w szufladach? A może w pojemnikach lub w koszach? Praktyczne sposoby na przechowywanie figur Pojemniki Gdy zaczynałam Terapię Zabawą z dziećmi w przedszkolu, sesje były prowadzone w sali przedszkolnej, gdzie na podłodze wydzielono taśmą malarską granice pokoju do Play Therapy. Wszystkie rzeczy za jej granicami nie należały do procesu. W obszarze wyznaczonym przez taśmę (czyli w naszym pokoju Play Therapy) piaskownica stała na stole, a figury były ułożone kategoriami po kilka sztuk w pojemnikach wokół niej. Zaznaczę, że piaskownicę można postawić również na podłodze i analogicznie otoczyć ją pojemnikami z kategoriami figur. Przy tym rozwiązaniu dziecko, stojąc przy piaskownicy, widzi, co jest dostępne w każdym z pojemników, i z tego korzysta. Tu ważna dla Was optymistyczna informacja: dziecko nie wie, czy powinno być 5, czy 20 figur z danej kategorii, więc będzie bawiło się tym, co ma przed sobą; będzie szczęśliwe na widok tego, co zobaczy. A jeśli mu czegoś zabraknie może zawsze sięgnąć po plastelinę, którą przecież mamy w zestawie Play Tool Kit. Rozwiązanie z pojemnikami, do których włożycie poszczególne kategorie figur, ma również tę zaletę, że można je łatwo spakować po sesji i przewieźć do innego miejsca terapii. Jest to szczególnie praktyczne dla terapeutów pracujących w różnych miejscach, z których korzystają inni terapeuci. Szuflady Kolejne rozwiązanie (szczególnie na szybkie sprzątanie) to szuflady, najlepiej plastikowe, zamontowane na szyny w półkach. Idealnie, jeśli pojemniki są przeźroczyste lub przynajmniej mają przeźroczystą ściankę od frontu. Te pojemniki są jednak dość drogie. Można zatem skorzystać z plastikowych pojemników-szuflad i od frontu nakleić na nich numer, napis lub rysunek zawartości. Zapewniam Was, że dzieci wyciągną to, czego będą potrzebowały, a po sesji odłożą pojemnik na właściwe miejsce, o ile je oznaczycie. To jest ważne, aby dziecko czuło, że wie gdzie może odłożyć szufladę i w ten sposób symbolicznie wyjść z procesu. Półki i kosze W moim pokoju figury do Sandplay są ustawione na półkach, jak również w koszach na podłodze. Zawsze w tej samej konfiguracji, którą rekomendowała Dora Kalff. Warto się jej trzymać, bo pomimo znacznej ilości minifigur, mali klienci dzięki temu znajdują bez trudu to, czego poszukują. Kolejność od góry jest następująca: figury ze świata fantazji (pegazy, jednorożce, wróżki, czarodzieje, bogowie, potwory, kryształy); figury ze świata kosmosu, figury o nieokreślonej funkcji; figury z mityczne, figury ze świata bajek; figury postaci ludzkich w różnym wieku, różnych ras, w różnych zawodach, w różnych aktywnościach (w tym rycerze, żołnierze); figury budynków, budowli, kościołów, mostów, kładek; ogrodzenia, bramy, mury, barykady, miękkie granice w postaci wstążek; samoloty, łodzie, pojazdy ratunkowe, pojazdy budowlane, samochody, pociągi; przedmioty życia codziennego, wyposażenie domów, szpitali; owoce, warzywa, pokarmy; zwierzęta domowe, zwierzęta hodowlane; zwierzęta egzotyczne, dzikie, w tym też leśne; ryby, płazy, gady, owady; dinozaury; kamienie, muszle; rośliny, kwiaty, drzewa, kawałki kory, szyszki i inne twory natury. Rozwiązanie z półkami ma swoje wady i zalety. Wadą jest to, że na półkach nie da się uniknąć piasku z piaskownicy, obiekty są też czasami niestabilne. Zaletą obiektów ustawionych na półce jest to, że są od razu widoczne dla każdego dziecka, które już na wejściu do gabinetu zdaje się wiedzieć, co będzie robić. Tak naprawdę najważniejsze jest, aby wszystkie obiekty były w zasięgu wzroku dzieci, a także w zasięgu ręki. Dlaczego grupowanie w kategorie i niedokładanie figur do setu Sandplay jest ważne? Obiekty warto jest grupować w kategorie. Można je wówczas ustawić na półce lub włożyć do pojemników, koszyków. Ważne jest, aby nie zmieniać ułożenia kategorii figur na półkach. To zapewni dzieciom poczucie ciągłości, spójności i sprawczości niezbędnych do rozwoju poczucia siebie. Ostatnia ważna kwestia: pamiętajcie, że minifigury dodane do zestawu Sandplay, powinny w nim pozostać. Do setu dodajemy tylko obiekty. Może się zdarzyć, że po kilku miesiącach wróci do Was klient i będzie poszukiwał swojej figury, którą bawił się w poprzednim cyklu terapii. Jeśli chcemy zakupić jakąś figurę, która nam się bardzo podoba, nie dokładajmy jej do setu. Zatrzymajmy ją dla siebie, gdyż nawet jej nieumyślne zniszczenie przez dziecko mogłoby wpłynąć na proces dziecka i na naszą relację terapeutyczną. Wiecie już, jak można rozmieścić minifigury w Waszym miejscu praktyki. Ale gdzie je kupować? O tym napiszę w kolejnym poście, wskazując konkretne miejsca, które są prawdziwą skarbnicą minifigur.
- Kategorie figur do Sandplay
Dziecko, które wchodzi do pokoju Play Therapy z figurami do Sandplay, od razu chce dotykać obiektów i bawić się nimi. Te miniaturowe figurki są symbolami i metaforami za pomocą których dziecko może wyrazić to, czego nie jest w stanie wyrazić słowami. W terapii przez zabawę wierzymy, że zabawki są słowami dziecka, a zabawa jest jego językiem (Ginott, 1960). Co może stać się figurą do Sandplay? Obiektów do Sandplay jest całe mnóstwo. Od czego zacząć? Co kupować? Mamy więc następujące kategorie: figury ze świata fantazji (pegazy, jednorożce, wróżki, czarodzieje, bogowie, potwory, kryształy); figury ze świata kosmosu, figury o nieokreślonej funkcji; figury z mityczne, figury ze świata bajek; figury postaci ludzkich w różnym wieku, różnych ras, w różnych zawodach, w różnych aktywnościach (w tym rycerze, żołnierze); figury budynków, budowli, kościołów, mostów, kładek; ogrodzenia, bramy, mury, barykady, miękkie granice w postaci wstążek; samoloty, łodzie, pojazdy ratunkowe, pojazdy budowlane, samochody, pociągi; przedmioty życia codziennego, wyposażenie domów, szpitali; owoce, warzywa, pokarmy; zwierzęta domowe, zwierzęta hodowlane; zwierzęta egzotyczne, dzikie, w tym też leśne; ryby, płazy, gady, owady; dinozaury; kamienie, muszle; rośliny, kwiaty, drzewa, kawałki kory, szyszki i inne twory natury. Obiekty do Terapii w Piaskownicy – kilka wskazówek Obiekty do Sandplay nie muszą być tej samej skali . Zróżnicowana skala zdecydowanie ułatwi podkreślenie emocji, stojących za wielkością figury. Wielki dinozaur T-Rex może pokazać skalę jakiegoś problemu, stojąc naprzeciwko minifigury postaci ludzkiej. Gdyby oba obiekty były tej samej wielkości, wówczas nie byłoby możliwe np. pokazanie dominującej emocji przytłoczenia. Warto, aby przy kolekcjonowaniu, kupowaniu minifigur uwzględnić trwałość materiału, z którego są one wykonane , bowiem dzieci bardzo często umieszczają obiekty w wodzie. Nie oznacza to, że wszystkie figury powinny być z plastiku. Oznacza to jedynie, że przedmioty, które są podatne na uszkodzenie przez wodę, wymagają szczególnej troski i uwagi. Warto jest po prostu kolekcjonować figury. Kupowanie figur wciąga i łatwo jest przesadzić z ich ilością, a przecież nie chodzi o to, ile mamy obiektów, tylko jak są zróżnicowane , aby każdy klient mógł znaleźć symbol, którego potrzebuje. A jeśli nie znajdzie? Wtedy pozostaje ulepienie go z plasteliny lub piankoliny. O tym, jak rozmieszczać figury oraz w czym je przechowywać, aby szybko i łatwo były dostępne dla dziecka, napiszemy w kolejnym poście już za tydzień.
- Sandplay - o piasku i piaskownicy słów kilka
Czy piasek może być medium terapeutycznym ? Jeśli tak, to jak zadbać o jego efektywny udział w procesie ? Zacznijmy od tego, że piasek piaskowi nierówny. Pod słowem „piasek” może kryć się piasek rzeczny (ten wiślany jest naprawdę wyjątkowy), piasek plażowy, piasek do piaskownic ogrodowych, piasek stosowany w budownictwie, np. do tynków kwarcowych, piasek do akwarium. Każdy z nich jest inny w swojej strukturze, a tym samym zapewnia różne wrażenia kinestetyczne. Zbyt gruby może powodować nadmierne pobudzenie, a zbyt drobny będzie bardziej kojarzył się z pyłem. Piasek do Sandplay – który wybrać? Gdy po raz pierwszy wiele lat temu przyniosłam do gabinetu piasek i umieściłam go w piaskownicy, wydawało mi się, że najważniejszy element, czyli piaskownica z piaskiem, są już gotowe. Po kilku sesjach z piaskownicą w gabinecie było pełno kurzu na figurach i na półkach. Piasek tak bardzo się pylił, że jego użycie kojarzyło mi się raczej z placem budowy, nad którym zawsze unosi się chmura pyłu, niż z możliwością wejścia w głęboki proces. Nie używajcie więc piasku z budowy czy z dziecięcej piaskownicy , bo taki piasek nie jest przepłukany z kurzu i pyłu. Samodzielne umycie piasku jest czasochłonne, a na dodatek nieefektywne, gdyż drobne pyłki i tak zostają na ziarnach piasku. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej w piaskownicy sprawdza się piasek do akwarium : jest drobny, ma delikatną i równą strukturę ziaren. Nie ma w nim też kamyczków, które mogłyby miejscowo podrażniać skórę dłoni klienta, u dzieci szczególnie wrażliwą. Ja osobiście uwielbiam piasek… to Cię pewnie zaskoczy – do tynków kwarcowych . Przed pierwszym użyciem można dodatkowo wysterylizować go lampą UVC. Każde ziarno tego piasku ma tę samą wielkość, która tworzy strukturę aksamitu w piaskownicy . Piasek ten jest wręcz krystalicznie czysty. Wystarczy dodać wody i ręce same zanurzają się w proces. Piasek jest środkiem, który umożliwia wyrażanie silnych uczuć , ponieważ można go rzucać, podrzucać, formować, tynkować, kopać i wygładzać; można w niego uderzać z wielką siłą, jak też głaskać dłonią lub pędzelkiem. Piasek jest czymś więcej niż tylko medium terapeutycznym. Jest to środek do wyrażenia samego rdzenia tego, kim jesteśmy . Rzeczywiście, jak Dora Kalff (1981) tak zwięźle stwierdziła: „Akt zabawy w piasku pozwala pacjentowi zbliżyć się do własnej totalności”. Dlatego też piasek staje się sam w sobie medium terapeutycznym . Piaskownica do Sandplay – zrób ją sam! Teraz o piaskownicy: można ją wykonać z desek drewnianych . Ja najbardziej polecam drewnianą sklejkę wodoodporną o grubości około 8 mm . Dzięki temu piaskownica będzie stosunkowo lekka i przyjmie wiele litrów wody wlewanej przez klientów podczas sesji. Piaskownica powinna mieć rozmiary 50 cm x 70 cm x 8 cm . Dno piaskownicy oraz ścianki boczne należy pomalować niebieską farbą wodoodporną . Taka piaskownica do Sandplay jest idealna! Ale czy zawsze realna? Na początek proponuję zakupić w IKEA (koszt około 20-30 zł) duży, płaski pojemnik pod łóżko (mają one niskie ścianki boczne) i wsypać do niego piasek (10 kg piasku do akwarium to koszt rzędu 30 zł). I już macie medium terapeutyczne dla dzieci i dorosłych; dla pojedynczych klientów, jak też całych rodzin. Proces będzie toczył się sam
- Dlaczego warto stosować terapię Sandplay?
Dzisiaj o tym, dlaczego warto stosować terapię Sandplay. Z wcześniejszych postów wiemy, że Sandplay jest terapią dla dzieci, ale też dla dorosłych , szczególnie tych, którzy mają trudności ze zwerbalizowaniem swoich emocji. Takich osób jest bardzo wiele. W mojej praktyce spotykam głównie dzieci, ale nie brakuje też młodzieży i dorosłych, którzy życie emocjonalne traktują jak niezależny od niczego byt – zdają się nie mieć na nie wpływu . Terapia w Piaskownicy – dlaczego warto ją wybrać? Ponieważ zabawa jest językiem klienta w każdym wieku , jak mówił Haim Ginott, miniatury są w niej odpowiednikami słów. Ten język pozwala na ekspresję siebie w sposób twórczy, artystyczny i bezpieczny. Proces terapii prowadzony z wykorzystaniem Sandplay umożliwia klientom w pełni być sobą i ze sobą . Tym samym terapia Sandplay staje się czymś więcej niż tylko symbolizacją psychiki – jest to przestrzeń do pełnego wyrażania siebie i eksploracji siebie . Terapia w piaskownicy pozwala klientom być z emocjami, których nie mogą lub boją się wyrazić. Emocje te stają się wyprojektowane na figury, na ich ułożenie, na piasek w bezpiecznej przestrzeni zapewnionej przez terapeutę, jak i na samą piaskownicę, do której terapeuta nie powinien wkładać swoich dłoni bez zgody klienta. Układanie figur w piaskownicy jest wolne od oceny , której boją się nie tylko dzieci, ale też dorośli. Lęk przed oceną często nakłada na nas maski zgodne z oczekiwaniami innych. Z czasem wyrażanie siebie staje się tożsame z chowaniem się za określoną personą. W Sandplay jest inaczej: tutaj pracuje Self , które w bezpieczny sposób jest eksplorowane i wyrażane przez osobę. Nie ma dobrych i złych obrazów w piaskownicy – każdy stanowi ilustrację emocji klienta. Pamiętam kobietę w średnim wieku, która przez godzinę siedziała przed pustą piaskownicą. Nic do niej nie włożyła, żadnej figury. W ostatnich sekundach dotknęła delikatnie kilka ziaren piasku i powiedziała: „To jest właśnie moja depresja. Mając tak wiele, nie mogę nic”. Ta kobieta z niemego uczestnika życia zmieniła się w obserwatora siebie i swoich uczuć. I to był dobry początek jej terapii. Sandplay ma również inną wartość: poprzez piasek i figury ma unikalną jakość kinestetyczną , dostarcza bezpiecznych doświadczeń sensorycznych, których szczególnie potrzebują klienci w kryzysie niezależnie od wieku. Wiąże się to z potrzebami przywiązania, relacji i bezpiecznego doświadczania. Dotykanie, przesuwanie dłoni po piasku zmniejsza niepokój klienta i pomaga w samoregulacji , bowiem bodźce dotykowe są interpretowane przez układ limbiczny jako kojące. Ostatnia część odpowiedzi na pytanie: dlaczego warto stosować Sandplay? – odnosi się do bardzo zasadniczej sprawy, jaką jest relacja terapeutyczna . Piaskownica tworzy dla klienta bezpieczną przestrzeń. Niedyrektywny terapeuta, poprzez swoją akceptującą obecność, podążanie za klientem, szacunek dla jego procesu, tworzy przestrzeń do budowania ufnej relacji, do bezpiecznego doświadczania siebie przez klienta, do rozwijania zdolności klienta do symbolizacji, sublimacji, projekcji, a także abreakcji . Tu już wchodzimy w obszar traumy. Ale o tym będzie w kolejnych postach z naszego cyklu o Sandplay. W następnym odcinku opowiemy o piaskownicy oraz piasku do Sandplay. Podzielimy się naszą wiedzą i doświadczeniem, dotyczącym tego, jaki piasek warto wybrać, gdzie go można kupić i przede wszystkim, w czym go umieścić, aby stał się inspiracją dla procesu klienta.
- Dla jakich klientów polecana jest metoda Sandplay?
Bardzo lubimy czytać o wskazaniach do jakiejś formy terapii, leczenia. Zapewne dlatego, że wskazanie jest już pewną formą diagnozy, a diagnoza staje się podstawą terapii. Terapia staje się dalszą diagnozą. Z drugiej strony czytanie wskazań daje nadzieję terapeucie/rodzicowi na to, że w końcu znajdzie coś odpowiedniego dla wybranego klienta/dziecka. Proces diagnozy dzieci wymaga olbrzymiego doświadczenia klinicznego, solidnej wiedzy i doskonałej wręcz zdolności obserwacji zachowania, nadawania znaczenia zachowaniom . Oczywiście otwarte serce na dziecko jest nieodzowną podstawą do osiągnięcia wskazanych wcześniej umiejętności. Piszę o tym wszystkim dlatego, że w przypadku terapii dzieci umysł może podpowiadać nam jedno, a emocje mogą mówić drugie. Dlatego warto mieć świadomość obu. Sandplay znacząco ułatwia terapeucie zobaczenie i odczuwanie problemów dziecka poprzez obserwację obrazów tworzonych przez dziecko w piaskownicy oraz obserwację ruchów towarzyszących temu procesowi . Dla jakich klientów polecane jest Sandplay? Przejdźmy do wskazań – powyższy wstęp miał na celu pokazanie uniwersalności narzędzia, jakim jest Sandplay, narzędzia, które umożliwia rozmowę nawet wtedy, kiedy nie ma takiej możliwości : po traumie (traumatyczne doświadczenia są zakodowane w mózgu i w ciele, dlatego terapia powinna być też oparta na zmysłach), w żałobie, w depresji, przy zaburzeniach okresowych np. zaburzeniach emocji trwających latami. Poniżej zamieszczam bardziej szczegółową listę wskazań : zespół Aspergera autyzm opóźniony rozwój umiejętności komunikowania się opóźniony rozwój mowy opóźniony rozwój emocjonalny opóźniony rozwój społeczny obniżona sprawność słuchowa, głuchota obniżona sprawność funkcjonowania społecznego obniżona sprawność komunikowania się (zaburzenia mowy, jąkanie się) obniżona sprawność ruchowa mózgowe porażenie dziecięce obniżona sprawność psychofizyczna z powodu chorób somatycznych zaburzenia tworzenia relacji i komunikowania się zaburzenia związane z lękiem społecznym depresja zaburzenia afektu zaburzenia związane z lękiem separacyjnym zaburzenia przystosowania zaburzenia lękowe zaburzenia wyrażania emocji Lista ta nie wyczerpuje możliwości Sandplay. Mój najmłodszy klient, który sięgnął do piaskownicy, miał niecałe trzy lata. Wszedł do piaskownicy, znajdującej się na podłodze, i usiadł w piasku. Najpierw zaczął się bawić tylko piaskiem, potem wyszedł z piaskownicy i zaczął znosić do niej różne obiekty. Jego mama powiedziała, że po raz pierwszy tak spokojnie się bawił. Wygląda na to, że potrzebował doświadczyć piaskownicy , granic, a potem dopiero zaczął wykorzystywać figury. Inny przykład terapii w piaskownicy dotyczy 5-letniej dziewczynki. Jej proces zakończył się ujawnieniem. Sami wiecie, co później się dzieje zgodnie z prawem. Terapia w Piaskownicy – Terapia bez słów W terapii opartej na słowie często pytamy: „Jak się z tym czujesz?”. Oczekujemy, że klienci zwerbalizują swój ból i frustrację, aby przetworzyć problemy i rozpocząć leczenie. Czy to jest konieczne? Klienci bez względu na wiek mogą nie być w stanie wyrazić swoich historii i towarzyszącego im bólu poprzez samą werbalizację . Dotyczy to dzieci, dotyczy młodzieży, dotyczy także dorosłych. Dlaczego warto stosować terapię Sandplay z takimi klientami? O tym opowiem w kolejnym poście z naszego cyklu o Sandplay.
- Dlaczego Sandplay jest odpowiednie dla dzieci?
Ten, kto pracuje z dziećmi wie, że doświadczanie ma dla nich dużo większą wartość niż wyjaśnianie . Podczas pracy z dziećmi, zarówno indywidualnie, jak i w systemie rodzinnym, musimy zdawać sobie sprawę, że nie komunikują się one w taki sam sposób, jak dorośli. Dzieci nie mają dojrzałości poznawczej lub werbalnej, aby komunikować się w terapii w taki sposób, w jaki rozmawiają dorośli. Dzieci komunikują się poprzez zabawę . Jakie korzyści płyną z Sandplay? Terapia w piaskownicy sprawia idealne warunki do tworzenia, obserwowania i korygowania doświadczeń w sposób emocjonalny . Budowanie, rekonstruowanie, demontaż i ponowne tworzenie swego świata w piaskownicy daje możliwość przyjrzenia się swoim uczuciom i reakcjom na obraz. Dziecko samo tworzy strukturę, doświadcza jej, dowolnie zmienia obrazy, będąc panem swego świata, osobą, która decyduje i staje się tym samym odpowiedzialna za swoje decyzje. Wszystko to dzieje się w bezpiecznej relacji z terapeutą , który tworzy przestrzeń dla dziecka do wyrażania siebie poprzez obecność, tworzenie poczucia przyzwolenia, akceptację dziecka i jego emocji takimi, jakimi są, podążanie za dzieckiem, refleksyjne komentarze budujące wgląd u dziecka. Dla wielu z Was brzmi to znajomo. Tak, macie rację! To są właśnie zasady terapii niedyrektywnej Virginii Axline , które w terapii w piaskownicy są podstawą kontaktu z dzieckiem. Zastosowanie tych zasad do terapii w piaskownicy stwarza dzieciom warunki do ekspresji niewerbalnej, przełamując w terapii ograniczenia związane z językiem, mową. Terapeuta, obserwując tworzoną piaskownicę, doświadcza emocji klienta i zaczyna je współodczuwać, towarzysząc klientowi w jego procesie… bez słowa . Język stanowi tylko dodatek w terapii dzieci. Dlaczego tak mocno podkreślam znaczenie kontaktu niewerbalnego w terapii dzieci? Ponieważ zbyt często nadajemy wartość terapeutyczną terapii opartej na słowie, nie doceniając procesu dziecka, który toczy się bez słów. „Jeden obraz wart jest więcej niż tysiąc słów”. Tu dochodzimy do odpowiedzi na pytanie: dlaczego Sandplay jest odpowiednie dla dzieci? Prowadząc terapię z dziećmi niesłyszącymi, niemymi, z mutyzmem, z opóźnionym rozwojem mowy, z opóźnionym rozwojem umysłowym, z autyzmem, z zaburzeniami lękowymi, po traumie itd., obserwowałam pozytywne zmiany w ich zachowaniu, w ich procesach, które zaczynały się w piaskownicy . Terapię w piaskownicy możemy zastosować w terapii każdego dziecka , niezależnie od jego trudności, poziomu rozwoju. Dziecko w jakim wieku może rozpocząć Terapię w Piaskownicy? Dla dzieci w jakim wieku Sandplay jest odpowiednie? W każdym . Różnica kryje się w indywidualnych korzyściach dla dziecka, które są uwarunkowane jego poziomem rozwoju. Trzylatek skorzysta np. z aspektu dotykowego piasku poprzez ucieleśnianie, tworząc w ten sposób zręby pod zabawę w odgrywanie ról; sześciolatek, korzystając ze swoich rozwiniętych już umiejętności myślenia abstrakcyjnego, będzie tworzył metaforyczne obrazy swojego problemu, ale też jego rozwiązania, które będzie mógł stworzyć sam i je zobaczyć. Nastolatek, odkrywając metaforyczność pracy w piaskownicy, może otworzyć drzwi do głębszych lub bardziej bezpośrednich procesów. Trochę już napisaliśmy o tym, dla jakich klientów polecane jest Sandplay. W następnym poście rozwinę ten temat, aby było jasne, jakie korzyści osiągają klienci z określonymi trudnościami , podzielę się moimi doświadczeniami. Myślę, że zaskoczę Was tym, co odkryłam razem z moimi klientami.
- Jaka jest różnica pomiędzy Sandplay i Sandtray?
Generalnie wolę pisać o tym, co łączy, niż o tym, co dzieli. Myślę, że warto jest mieć świadomość właśnie tego, jakie są podobieństwa i różnice pomiędzy Sandplay i Sandtray , bo czasem oba te terminy funkcjonują zamiennie, pomimo rozbieżności. Co łączy Sandplay i Sandtray? Na pewno łączy oba te terminy fakt wykorzystania piaskownicy w terapii dzieci, młodzieży, osób dorosłych, par, jak i rodzin. Wiąże te metody również to, że w obydwu formach podstawą procesu jest stworzenie dynamicznej relacji interpersonalnej , o której będziemy pisali w kolejnych odcinkach naszego cyklu. Znana nam już z wprowadzenia terminu „Sandplay” Dora Kalff podkreślała znaczenie stworzenia przez terapeutę „wolnej i chronionej przestrzeni”. To bezpieczeństwo, które tak naprawdę jest priorytetem dla każdego terapeuty, tworzy klientowi niezależnie od jego wieku drogę do zmiany, stwarza możliwość pełnego wyrażania i odkrywania siebie. Zarówno Sandplay, jak i Sandtray nie mają barier wiekowych dla swoich klientów, nie różnicują mniej lub bardziej odpowiedniej płci, zawodu, czy nawet języka. Obie metody bowiem dają możliwość niewerbalnej ekspresji, która staje się widzialna dla terapeuty oraz odczuwalna przez terapeutę i klienta. Tyle o podobieństwach. Co odróżnia od siebie Sandplay i Sandtray? A różnice? Sandplay odnosi się do podejścia jungowskiego, wywodzącego się z pracy Dory Kalff i jej ujęcia terapii w piaskownicy. Jak pamiętacie, Jung uważał, że: „symbole to naturalny język naszej nieświadomości, której świadomość jeszcze nie pojmuje”. Dlatego też w Sandplay tak dużą wagę przywiązuje się do symboli , ich znaczenia archetypowego, jak też znaczenia osobistego dla klienta. W praktyce pokój do Sandplay zwykle zawiera około 1000 obiektów (o nich będzie osobny wpis), podczas gdy pokój do Sandtray będzie zawierał dużo, dużo mniej obiektów , gdyż terapia głównie obejmuje werbalne interakcje terapeuty i klienta. Poza tą widzialną gołym okiem różnicą, termin Sandtray odnosi się do każdego terapeutycznego wykorzystania piasku i materiałów do piaskownicy . Znaczenie symboli pozostaje tutaj na dalszym planie, gdyż piaskownica jako obraz staje się m.in .: materiałem do analizy, dialogu; materiałem, który może pokazywać problem klienta, ale też rozwiązanie, szczególnie w pierwszej piaskownicy. W moim odczuciu granica pomiędzy poziomem wykorzystania symboli w Sandplay i Sandtray jest bardzo płynna i nie da się pracować bez symboli, gdyż to one często od razu tworzą metaforę, będącą narzędziem psychoterapii. Terapia w piaskownicy - podsumowanie Terapia w piaskownicy, w obu podejściach, może służyć jako alternatywna metoda komunikacji (przede wszystkim niewerbalnej), może być przewodnikiem dla refleksji oraz werbalnego dialogu klienta i terapeuty, szczególnie po nawiązaniu silnej relacji terapeutycznej. Napisaliśmy o symbolach, metaforze. Ktoś mógłby powiedzieć, że to zamyka możliwość wykorzystania Sandplay w terapii dzieci, szczególnie ze spektrum autyzmu. Jednak zapewniam Was, że każde dziecko może skorzystać z terapii w piaskownicy i o tym właśnie będzie nasz kolejny post z tego cyklu. Zapraszam do lektury!















